Nie taka lewatywa straszna

W poprzednich postach pisałam, że jedną z metod oczyszczania jest czyszczenie jelit w formie lewatywy lub hydrokolonoterapii. Ta ostatnia ma zdecydowaną przewagę, ponieważ pozwala na głębokie oczyszczenie całego jelita.

Rozpoczynając swoją przygodę z detoxem, postanowiłam, że pierwszym krokiem do diety będzie poddanie się temu zabiegowi. Salonów wykonujących ten zabieg w Krakowie nie brakuje, a co więcej korzystając z dobrodziejstw zakupów grupowych, udało się kupić zabieg za okazyjną cenę. Normalny koszt zabiegu to kwota rzędu 150 PLN, na gruponie połowę niższy. Na wspaniały pomysł wykonania hydrokolonoterapii wpadłyśmy razem z moją koleżanką, z którą tworzymy grupę wzajemnego wsparcia w detoksykacji naszych zatrutych organizmów. Nie mogąc się doczekać wizyty, umówiłyśmy się na pierwszy wolny termin, tj. w sobotę rano.

Z perspektywy myślę, że był to bardzo dobry pomysł zaplanowania tego typu zabiegu na weekend, kiedy mamy wolny dzień i nie jesteśmy uwiązani pracą, czy jakimiś spotkaniami. Po zabiegu hydrokolonoterapii, nasze jelito jest bardzo pobudzone, co powoduje, że możemy spędzić dużo czasu na kibelku🙂

Sam zabieg nie jest ani straszny, ani nieprzyjemny, ani też boli. Pani wkłada plastikową rurkę, a następnie leżymy sobie wygodnie na plecach, a strumień wody powoli jest wprowadzany do naszego jelita. Jednocześnie kał wyprowadzany jest z naszego jelita. Cały zabieg to około 45 minut. W momencie, gdy woda podchodzi coraz wyżej naszego jelita możemy odczuć lekkie parcie w górnej części brzucha. Najczęściej związane jest to z tym, że woda napotkała opór w formie starych, zbitych kałów i potrzebuje chwili, aby je wypłukać.

Jeden zabieg hydrokolonoterapii najczęściej nie wystarczy, żeby całkowicie oczyścić jelita, ale jest dobrym punktem startowym całego detoxu. Człowiek czuje ulgę fizyczną i psychiczną, w moim przypadku z większym naciskiem na tę drugą. Po zabiegu, moja waga się specjalnie nie zmieniła, może jakieś pół kilograma w dół. Bez wątpienia brzuszek był płaściutki cały dzień🙂.