Detox – dzień 3

Czwartek – dzień 3

Rano standardowa lista czynności, czyli:

  • sok z cytryny na czczo
  • woda z łyżeczką błonnika
  • kawa z mlekiem
  • ćwiczenia na brzuch wraz z masowaniem

Praca:

  • 8h za biurkiem z gotowanymi warzywami

Po pracy:

  • rowerek

Bardzo ucieszyło mnie, że nie będzie jedzeniowej monotonii.  Dziś jest dzień gotowanych warzyw. Zrobiłam sobie gotowaną fasolkę szparagową ze świeżymi ziołami oraz buraki. I tak cały dzień w pracy – fasolka na śniadanie, fasolka i burak na obiad. Sucharki się skończyły, więc do 17.00 musiałam zadowolić się warzywkami. Szczerze mówiąc nieźle mnie przypchały, Chyba dlatego, że całe to jedzenie było bez smaku – bez mięsa, czy kaszy.

Dopiero wieczorem zjadłam sucharki z warzywami – całą pakę, bo tak strasznie byłam głodna. Ogólne samopoczucie dobre, zero bólu głowy, lekkie zmęczenie bo dzień był dosyć intensywny. Czuję się bardzo lekko, jednak owocowo-warzywna dieta robi swoje. Myślę, że organizm się oczyszcza, na moim czole ciągle wyłażą jakieś dziwolągi i bardzo wcześnie robię się śpiąca.

Dzisiejszy dzień zamyka fazę oczyszczania jelita. Kolejnym krokiem jest oczyszczanie wątroby. Na chwilę obecną wybiorę chyba delikatniejszą formę oczyszczania opartą o soki owocowo-warzywne. Jutro zacznę od picia soku z marchwi, selera i pietruszki, co będzie małym wstępem do fazy oczyszczania wątroby.